Szarpaczka do napędu mz250

Moderatorzy: zbyszek_wlodarczak, kamil_rc, wojtek.domanski


Autor
mariusz88
Posty: 2
Rejestracja: 2015-09-28, 12:20

Szarpaczka do napędu mz250

#1

Post autor: mariusz88 » 2016-09-15, 23:11

Posiadam napęd z silnikiem mz 250. Rozrusznik to zwykła szarpaczka od kosiarki tecumseh LAV/TVS/H/HS. Ciągle mam problemy z tą szarpaczką. Kilka razy już pękła sprężyna. Raz wyłamało się plastikowe gniazdo na ząb. Raz ułamałem metalową nasadkę na zęby. Innym razem wyrobił się metal w miejscu wkręcania śruby przez co mała sprężynka pod śrubą chaczyła się o niego i mimo sprawnej sprężyny linka nie chciała się sama zwijać. Do tego wylatałem z tym napędem tylko jakieś 6 godzin. Według mnie ta szarpaczka jest poprostu za słaba na taki mocny silnik. Oczywiście mam odprężnik, ale i tak do odpalenia napędu trzeba sporej siły. Chciałbym zastosować jakąś mocniejszą szarpaczkę. Rozrusznik elektryczny na razie wykluczam ze względu na wagę.
Mam 3 pomysły.
1. Kupić mocniejszą szarpaczkę. Niestety nie mam pojęcia od czego szarpaczka będzie mocniejsza. Pewnie musiałbym pójść do jakiegoś serwisu kosiarek i popytać. Jeśli uda mi sie znaleźć coś mocniejszego to będę musiał dopasować nową szarpaczkę do napędu i dopiero okaże się czy było to warte zachodu. Czy moglibyście mi coś doradzić? Jakie szarpaczeki są stosowane w napędach o dużych pojemnościach?
2. Zamiast szarpaczki zastosować zwykłe koło z nawijanym sznurkiem. W kole musialaby być dziurka o którą zachaczałbym sznurek. Po odpaleniu chowalbym sznurek do kieszeni. Wyeliminowałoby to problem pękającej sprężyny. Boję się, że sznurek może się nie wyczepić i zawinąć na koło w drugą stronę szarpiąc rękę osoby odpalającej. Silnik mz250 ma sporą moc i myślę że to może być niebezpieczne. Pewnie metodą prób i błędów musiałbym wyznaczyć jaką długość sznurka mogę nawinąć na koło, żeby silnik odpalał i sznurek nie zawinął się spowrotem. Może ktoś ma doświadczenie z takim rozrusznikiem i mógłby mi coś doradzić.
3. Zastosować bendix z rozrusznika elektrycznego. Bendix na pewno byłby mocniejszy od mojej obecnej szarpaczki, więc nie psułby się tak często. Nawijałbym na niego sznurek jak w pomyśle numer 2. Bendix wyeliminowałby ryzyko urwania ręki przy odpalaniu. Nigdy nie widziałem bendixu na własne oczy, a na zdjęciach w Internecie ciężko ocenić wielkość. Może ktoś używa takiego rozwiązania i mógłby polecić konkretny bendix?

Załączam zdjęcia mojej obecnej szarpaczki
[attachment=1]6497068974c2cbba87cadf.jpg[/attachment]
[attachment=0]IMG_20160915_230926_814.JPG[/attachment]
Załączniki
IMG_20160915_230926_814.JPG
IMG_20160915_230926_814.JPG (34.89 KiB) Przejrzano 1027 razy
6497068974c2cbba87cadf.jpg
6497068974c2cbba87cadf.jpg (11.18 KiB) Przejrzano 1027 razy

ODPOWIEDZ