Pierwszy sprzęt

Tu znajdziesz wskazówki jak zacząć przygodę z paralotniarstwem.

Moderatorzy: zbyszek_wlodarczak, kamil_rc, wojtek.domanski


Pilot
Posty: 153
Rejestracja: 2009-03-04, 10:34
Lokalizacja: podkarpacie

#16

Post autor: Pilot »

Ostatni post z poprzedniej strony:

Ja się już wypowiedziałem, wiem też jak pekają obie kości powyżej buta który usztywnił kostkę, i to z 1.5 m wysokości. Więc nie próbuj mnie nawet przekonywać o lataniu i ćwiczeniu na małych górkach i do tego z rodziną, lub chłopakiem. Nawet worek ziemniaków sam poleci , ale już nie będzie sam worek sterował :-) Czytałeś kolego w prasie o przyszłym uczniu ??? Miał zacząć kurs w poniedziałek, a w niedzielę ćwiczył na swoim skrzydle u podnóża góry - przyszedł podmuch, rzucił w górę , ale już nie opanował skrzydła (bo nikt mu nie powiedział , żeby tego nie robić) i spadl na ziemię, niestety takie miał obrażenia że zmarł. Więc nie przekonuj mnie o tym że możesz sobie sam bez znajomości podstaw meteorologii ćwiczyć nawet na zwykłej łące. Kto jej powie żeby nie startowała z górki jak wieje 15m/s ???
W razie nieszczęścia kogo pociągną do odpowiedzialności ???? Ciebie ???? Czy autora księżki ??? A może producenta skrzydła ??? Odpowiedz sobie sam !
W DOBIE DZISIEJSZEJ TECHNIKI , NAWET GŁUPIA DYSKUSJA NA FORUM MOŻE STAĆ SIĘ DOWODEM W SPRAWIE !!!!!!!!!!!!!!
Pozdrawiam Kolego Chesterze !!
Kurs , Kurs, Kurs, Papiery , Ubezpieczenie i wtedy możesz sobie dzieweczko spokojnie latać, bez konsekwencji narażania siebie i innych , bo wtedy masz świadomość że jesteś pełnoprawnym pilotem !!!!!
A druga rada to poleć sobie dzieweczko w tandemie z pilotem który pokaże Ci nieprzewidywalne stany lotu. Wtedy mniej więcej będziesz miała możliwość zobaczenia czego możesz oczekiwać od powietrza !
Jeszce raz pozdr.
Awatar użytkownika

Nocny
Posty: 22
Rejestracja: 2010-12-31, 15:07
Lokalizacja: Stalowa Wola

#17

Post autor: Nocny »

Witam wszystkich, mam zamiar rozpocząć przygodę z PPG, zarejestrowałem się tutaj na forum, kończę napęd na MZ ETZ 250- waga bez kosza 19,2kg ... żałuję tylko że zamiast przyjaznej, koleżeńskiej atmosfery panuje tutaj jak prawie wszędzie - wymądrzanie, krytykowanie czy wyśmiewanie innych i pokazywanie jakim to się nie jest skrzydlatym specjalistą prawie z MAK-u..... szkoda że nie jest to forum przyjazne tylko służące dowartościowaniu się niektórych jednostek. Dodam że nie mam nastu lat i mam poukładane w głowie o czym nie zamierzam nikogo na siłę przekonywać.
Pozdrawiam WSZYSTKICH PRZYJAZNYCH .... mądrali też! ... myślałem że dowiem się tutaj trochę ciekawych i przydatnych rzeczy.... jednak widzę że trzeba wrócić do przysłowia o liczeniu - "umiesz liczyć??? .....licz na siebie"

MarcoW
Posty: 20
Rejestracja: 2009-02-15, 13:06
Lokalizacja: Tczew
Płeć:

#18

Post autor: MarcoW »

Witamy serdecznie. Stanę w obronie Kolegów, to co wygląda niekiedy na pouczanie i zarozumialstwo jest często chęcią uchronienia niektórych przed poważnymi błędami (latanie i nauka samodzielna !!!!, zakup sprzętu zagrażającego życiu !!! itp) oraz unikaniem powtórki tych samych wątków i tematów. Cierpliwość jest cnotą a my próbujemy stworzyć zgrany Ludek :)))) POZDROWIENIA :mrgreen:

zbylu
Posty: 53
Rejestracja: 2009-03-22, 20:30
Lokalizacja: Warszawa

#19

Post autor: zbylu »

Kolego Nocny zapraszam do działu napędy:chętnie zobaczę efekt pracy kolegi,fotki mile widziane a czy to napęd na plecy czy do wózka ppgg. pozdrawiam zbylu

Pilot
Posty: 153
Rejestracja: 2009-03-04, 10:34
Lokalizacja: podkarpacie

#20

Post autor: Pilot »

Nocny pisze:Witam wszystkich, mam zamiar rozpocząć przygodę z PPG, zarejestrowałem się tutaj na forum, kończę napęd na MZ ETZ 250- waga bez kosza 19,2kg ... żałuję tylko że zamiast przyjaznej, koleżeńskiej atmosfery panuje tutaj jak prawie wszędzie - wymądrzanie, krytykowanie czy wyśmiewanie innych i pokazywanie jakim to się nie jest skrzydlatym specjalistą prawie z MAK-u..... szkoda że nie jest to forum przyjazne tylko służące dowartościowaniu się niektórych jednostek. Dodam że nie mam nastu lat i mam poukładane w głowie o czym nie zamierzam nikogo na siłę przekonywać.
Pozdrawiam WSZYSTKICH PRZYJAZNYCH .... mądrali też! ... myślałem że dowiem się tutaj trochę ciekawych i przydatnych rzeczy.... jednak widzę że trzeba wrócić do przysłowia o liczeniu - "umiesz liczyć??? .....licz na siebie"
Witaj kolego Nocny !
Jeżeli myślisz że ktoś się z kogoś tutaj wyśmiewa to się grubo mylisz. Każda wypowiedź ma swój sens i odpowiednią wiedzę, którą chcemy się podzielić i ustrzec niektórych przed popełnianiem błędów. Jeżeli masz zamiar liczyć tylko na siebie , to niepotrzebnie zabierasz głos. A przykłady zdarzeń i wypadków są tego dowodem. Jak latasz co powinieneś coś o tym wiedzieć, jeżeli jeszcze nie latałeś to sam zobaczysz jak to jest, tylko żeby nie było za późno.
Pozrawiam
Załączniki
czarny_ptak.gif
czarny_ptak.gif (110.37 KiB) Przejrzano 11536 razy
Awatar użytkownika

Nocny
Posty: 22
Rejestracja: 2010-12-31, 15:07
Lokalizacja: Stalowa Wola

#21

Post autor: Nocny »

Dziękuję za cenne uwagi, choć słowa "to niepotrzebnie zabierasz głos" nie zabrzmiały zbyt ....przyjaźnie.
Zarejestrowałem się tutaj żeby posłuchać i czegoś się nauczyć z pełną uwagą i powagą dla całego tematu latania, wymienić się doświadczeniami (póki co nie mam doświadczeń z samego latania, jednak jeśli chodzi o konstrukcje i urządzenia oraz umiejętności manualne... chyba nie jest najgorzej)
Jeszcze raz dziękuję za uwagi, zastosuję się!!!, pozdrawiam!

kosa
Posty: 44
Rejestracja: 2008-10-03, 19:15
Lokalizacja: Częstochowa
Płeć:
Kontakt:

#22

Post autor: kosa »

Witam - my tutaj dzielimy się na TYCH po kursie,TYCH co sami i TYCH co sami i po kursie(ja się do nich zaliczam) i z całym szacunkiem Witamy bo każda wypowiedź jest potrzebna i przynosi coś pożytecznego bo pasja najważniejsza a rozsądek nas prowadzi... o kutwa ale to zabrzmiało...nie przejmuj się zbytnio ale czerp nauki - hej 8-)

Pilot
Posty: 153
Rejestracja: 2009-03-04, 10:34
Lokalizacja: podkarpacie

#23

Post autor: Pilot »

Proponuję sobie przeczytać ten artykulik zamieszczony na stronie LP :

nie spamuj://lotniczapolska.pl/Paralotniarstw ... czac,17989

Bardzo wiele wyjaśnia , ale każdy podchodzi do tego pierwszego razu inaczej.
Jedni są rezolutni, inni chcą zacząć "co ja nie potrafię się nauczyć sam , przecież to takie łatwe ". No cóż każdy wybiera sobie taką drogę jaką chce , ale chcąc legalnie latać i tak skończy na kursie :-)
Pozdrówka
Awatar użytkownika

Nocny
Posty: 22
Rejestracja: 2010-12-31, 15:07
Lokalizacja: Stalowa Wola

#24

Post autor: Nocny »

Witam, przeczytałem, będę robił kurs tak też od początku zakładałem, co nie wyklucza naziemnych prób pod nadzorem latającej braci paralotniowej. Gdzie w okolicy Stalowej woli robić kurs? Lotnisko Turbia ? Jakieś pomysły-propozycje ,porady, terminy, ceny???

parakursant
Posty: 6
Rejestracja: 2011-05-13, 18:49
Lokalizacja: z kursu

#25

Post autor: parakursant »

Odgrzebuję temat ale dla innych moje spostrzeżenia są takie.
1) jestem tu pierwszy raz i odczucia są takie, że atmosfera rzeczywiście tutaj jest brzydka i nieważne jaki macie w tym cel (wiem, że macie dobre zamiary), ale robicie to w sposób brzydki i tyle.
2) popieram jedną z wcześniejszych wypowiedzi, że twierdzenie iż musisz, musisz, musisz iść na kurs jest przegięciem.
3) Ja uważałem , że muszę iść na kurs i obecnie jestem kursantem 1-ego etapu.
Ale nie za bardzo mi się podoba metoda i szybkość szkolenia. Mam silne wrażenie, że instruktor na siłę chce jak najszybciej odpękać swoje godziny i wypuścić mnie w powietrze. Od samego początku zero spaw związanych z teorią. A w sumie to teoria była, ale krótka....'tu masz żółte taśmy- ciągnij, tu masz szare-też ciągnij" (tak w skrócie). Inny kursant który uczy się dosłownie jeden dzień dłużej ode mnie ma te same odczucia. Za szybko, za szybko i za bardzo na siłę instruktor każe lecieć. Ten inny kursant już leciał, bo go instruktor podpiął do holu i już. Chłopak jeszcze się gubi w tych linkach, taśmach i nie ogarnia tego na ziemi. A ten już go wyholował na 300 metrów w sytuacji kiedy on nawet na krótkiej smyczy przy ziemi wiele rzeczy robi w chaotycznie i panicznie. Uważam z cała pewnością, że kursant najpierw powinien do maksimum opanować skrzydło na ziemi, potem bez paniki latać nisko na smyczy, a jak już to opanuje do perfekcji to dopiero wtedy wyższe loty i normalne hole.
Ja podejrzewam, że na kolejnym dniu kursu, który się odbędzie może jutro, zostanę również podpięty do holu i wio do góry. A moje umiejętności jakie są to ja wiem... żadne i na pewno nie dam się na siłę wyholować dopóki moje skrzydło nie będzie mnie słuchało na ziemi lub tuż nad nią. Uważam, że elementem kursu powinno być trenowanie upadków (tak jest napisane w książce "Paralotniarstwo" P.Dudka, żeby to już mieć wyćwiczone w razie czego. Ale mnie tego nikt na kursie nie uczy mimo, że mam instruktora z papierami.
Już wiem, że kupuję własne skrzydło (na dniach) Nemo 2 i będę ćwiczył sam bez wiedzy instruktora, również wspomniane upadki. Na całe szczęście ta książka jest napisana bardzo swobodnym językiem, więc jest zrozumiała, prosta ale widać że tez fachowa.
Inna sprawa jest taka, że ćwiczę na skrzydle Nemo. I na nim ćwiczą też inni kursanci oprócz oczywiście Marlinków. I tak Nemo jest wytrzepane na ziemi jak stary dywan, bo wiadomo jak to kursanci wytrzepią je na maksa o ziemię, również krawędzią natarcia. Sam wiem ile to razy mi je obróciło i walnęło całym pędem o glebę. To skrzydło przechodzi w rękach kursantów na ziemi prawdziwe katorgi. Ale to w niczym instruktorowi nie przeszkadza żeby na tym samym skrzydle holować nas do góry. Sorry ale ja za boga na tym diabelstwie nie zgodzę się polecieć , bo za dużo już dostało w d... na ziemi. Jak mi instruktor będzie kazał lecieć, a ja będę pewien że jestem na to przygotowany, to wtedy wyjmę z auta własne Nemo i na tym ewentualnie polecę.
Także podsumowując uważam, że podobna tendencja na kursach występuje we wszystkich szkołach paralotniowych i na siłę chcecie nas nauczyć jak najszybciej i jak najszybciej wypuścić w powietrze, jak najszybciej w ten sposób zarabiając pieniądze i przyjmując pod swoje skrzydła kolejnych kursantów. A mi nie zależy na czasie tylko na umiejętnościach.
I to są wyłącznie moje odczucia jako świeżego kursanta, że te szkoły paralotniowe i kursy wcale nie muszą być takie dobre jak o nich wielu z Was pisze.
Każdy odpowiada sam za siebie i wie co robi. A bardziej doświadczeni koledzy na forum niech nikogo nie umoralniają tylko uczą , przestrzegają i informują i to w sposób taki w jaki sami chcielibyście być uczeni.

parasky
Posty: 11
Rejestracja: 2007-08-26, 10:27
Lokalizacja: Polska

#26

Post autor: parasky »

po pierwsze,

Jeśli uważasz, że szkolenie jest za szybkie do twoich możliwości wystarczy powiedzieć o tym instruktorowi.
Po drugie: jeśli masz wrażenie, że skrzydło jest technicznie nie sprawne to poproś instruktora aby pokazał Ci aktualną kartę paralotni z aktualnym przeglądem;
po trzecie nie wrzucaj wszystkich instruktorów do jednego worka bo są naprawdę BDB szkoły.

nie chwal się, że kupiłeś nemo2 , cudu techniki nie kupiłeś.

Suhy
Posty: 30
Rejestracja: 2008-12-29, 16:27
Lokalizacja: centrum

#27

Post autor: Suhy »

parakursant
jestem tu pierwszy raz i odczucia są takie, że atmosfera rzeczywiście tutaj jest brzydka i nieważne jaki macie w tym cel (wiem, że macie dobre zamiary), ale robicie to w sposób brzydki i tyle.
Mam odmienne zdanie.

A co do sprzętu, to ten instruktor ci nie podpowie? Może warto go chociaż wysłuchać. Jak w tym siedzi, to powinien się orientować, co będzie dla ciebie dobre, a co nie.

parakursant
Posty: 6
Rejestracja: 2011-05-13, 18:49
Lokalizacja: z kursu

#28

Post autor: parakursant »

parasky pisze:po pierwsze,

Jeśli uważasz, że szkolenie jest za szybkie do twoich możliwości wystarczy powiedzieć o tym instruktorowi.
I to zrobię o czym tez pisałem.Może mój tekst jest i nieco przydługi, więc rozumiem że nie każdy to doczytał.
parasky pisze:Po drugie: jeśli masz wrażenie, że skrzydło jest technicznie nie sprawne to poproś instruktora aby pokazał Ci aktualną kartę paralotni z aktualnym przeglądem;
Skrzydło z pewnością ma aktualny przegląd i w to nie wątpię, jednak po takim wytrzepaniu i szarpaniu na ziemi, to mam wrażenie, że ono powinno być przeglądane każdego dnia, ba a może i nawet po każdym zdrowym uderzeniu o ziemię i szarpaniu, czy aby wszystkie szwy i mocowania linek są w porządku, a tego się nie robi niestety. Ostatnio to samo skrzydło moją koleżankę kursantkę pociągneło na parkujące w pobliżu auta przy podmuchu wiatru. Zbierała glajta w pośpiechu z lusterek i anten tych aut. A za parę godzin bez nawet przejrzenia glajta inny kolega na tym latał. Może jestem przesadnie nadwrażliwy na ewentualne uszkodzenia skrzydła ?
parasky pisze:po trzecie nie wrzucaj wszystkich instruktorów do jednego worka bo są naprawdę BDB szkoły.
I w to nie wątpię. Ja trafiłem na taką co do której mam wątpliwości i już wcale nie uważam, że szkoła z pełnoprawnym instruktorem to jedyna droga do bezwypadkowego latania. Uważam, że instruktor jest bardzo ważny, lecz niewystarcząjacy. I dlatego chcę kupić własne skrzydło i z nim ćwiczyć dużo, dużo więcej niż w szkole.
parasky pisze:nie chwal się, że kupiłeś nemo2 , cudu techniki nie kupiłeś.
Nie chwalę się. Jeszcze nie kupiłem tylko zamierzam. Podaj mi proszę przykłady innych skrzydeł szkoleniowych, które są jakby bardziej cudami techniki. Cena ma dla mnie niszowe znaczenie w tym przypadku.
Suhy pisze: Mam odmienne zdanie.e.
Ja tutaj przyjąłbym zasadę : "odpowiadaj taj, jakbyś chciał aby i tobie odpowiadano". Nie zawsze mam wrażenie, że autorzy swoich wpisów chcieliby być atakowani, czy tez dostawać szorstkie odpowiedzi w sposób podobny do ich własnego stylu. No chyba, ze mamy tu masochistów własnej psychiki.
:)

parasky
Posty: 11
Rejestracja: 2007-08-26, 10:27
Lokalizacja: Polska

#29

Post autor: parasky »

nie kupuj szkolnego skrzydła bo szybko z niego "wyrośniesz" . Poczekaj na koniec szkolenia I + II etap, naucz się latać na sprzęcie szkoły. Najlepiej jedź jeszcze na latanie termiczne czyli tzw. III etap na sprzęcie szkoły i dopiero kup skrzydło. Będziesz miał tyle umiejętności, że będziesz mógł kupić od razu skrzydło klasy rekreacyjnej. Ja tak zrobiłem, tak mi doradził instruktor i jestem zadowolony.

a latam na Goldenie3 super maszyna :-))
tutaj znajdziesz info :
nie spamuj://skytrekking.pl/sprzet/parlotnie/golden3.html

Podczas szkolenia na III etap miałem okazję najpierw Goldena oblatać a dopiero kupić.

parakursant
Posty: 6
Rejestracja: 2011-05-13, 18:49
Lokalizacja: z kursu

#30

Post autor: parakursant »

Golden to raczej nie dla mnie. Przynajmniej na razie. Jeśli skrzydło miałoby być z Gradienta, to tylko Bright4 i tu dziękuję Ci za podanie mi innej marki skrzydeł, bo choć są one w paralotniowym środowisku znane, to ja o nich nigdy nie słyszałem.
W paralotniarstwie nie pociąga mnie bicie żadnych rekordów i jakakolwiek sportowa rywalizacja, kto, gdzie i ile naleciał. Interesuje mnie tylko i wyłącznie zostawienie komórki na ziemi, wzbicie się w powietrze i czerpanie możliwie jak największego odprężenia, tak jak na filmiku nie spamuj://spamer.youtube.com/watch?v=E86XS3Vc ... ded#at=218
czyli polecieć i mieć wszystko w nosie.

parakursant
Posty: 6
Rejestracja: 2011-05-13, 18:49
Lokalizacja: z kursu

#31

Post autor: parakursant »

No jeszcze Apco Karma wchodzi w rachubę, ale nigdzie nie mogę znaleźć ile ono kosztuje.
ODPOWIEDZ